Największy sukces w historii akademickiego szczypiorniaka w Tarnowie stał się faktem. Piłkarze ręczni KU AZS AT zdobyli srebrny medal w wielkim finale Akademickich Mistrzostw Polski. Do tego „dołożyli” złote krążki za triumf w typach uczelni. Waleczność, ambicja, umiejętności i walka o każdą piłkę – to najkrótsza charakterystyka naszych piłkarzy.

Udział w finale AMP w Opolu podopieczni trenera dr. Przemysława Markowicza rozpoczęli od dwóch zwycięstw z reprezentacjami uczelni ze stolicy. Najpierw 34:32 pokonali Uniwersytet Warszawski, a potem 32:29 Wojskową Akademię Techniczną. Będąc pewnymi awansu do ćwierćfinału, w ostatnim meczu fazy grupowej przegrali z AGH Kraków 23:34.

Taki wynik ostatniego spotkania oznaczał, że walkę o wejście do strefy medalowej nasi zawodnicy stoczyli z ekipą Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. Słowa „walka” jest adekwatne bo mecz był niezwykle zacięty, a awans do półfinału ważył się do ostatnich sekund. Ostatecznie „nasi” wygrali 29:28 i mogli świętować awans do najlepszej czwórki polskich drużyn akademickich w szczypiorniaku.

To nie był jednak koniec, bo „apetyt rośnie w miarę jedzenia” a półfinał nie oznacza medalu. Zadanie było arcytrudne, gdyż rywalami byli „gospodarze” – drużyna Politechniki Opolskiej. Podopieczni trenera Markowicza znów pokazali charakter i serce do walki wygrywając ten mecz znów tylko jedną bramką – 29:28. W tym momencie wiedzieli już, że mają dwa medale (w „generalce” oraz złoto w „typach”).

Finałowym rywalem byli piłkarze AGH Kraków, którzy okazali się tego dnia zbyt mocni wygrywając 28:25.

Nie zmienia to jednak faktu, że nasi zawodnicy dokonali rzeczy niebywałej i na stałe zapisali się w historii sportu akademickiego.

Dodatkowo MVP turnieju uznano zawodnika z Tarnowa, Jakuba Tokarza.

Jestem bardzo dumny z tego, czego dokonaliśmy. Przed finałami nie należeliśmy do grona faworytów, ale – jak mówiłem wcześniej – pozycja „underdoga” bardzo nam pasowała. Oczywiście presja była i tak duża, ale na pewno mniejsza niż na tych ekipach, które „jechały po medal”. Ja po cichu liczyłem na to, że uda się nam sprawić niespodziankę, bo po prostu znam tych zawodników i wiem na co ich stać. Cieszę się, że do „dużego” brązowego medalu z 2017 roku dołożyliśmy w tym roku srebrny. To największy sukces akademickiego szczypiorniaka w historii Tarnowa i cieszę się, że zapisaliśmy się na kartach sportowej historii w tak piękny sposób – mówi dr Przemysław Markowicz, trener naszych szczypiornistów.

– Wielkie gratulacje dla zawodników, trenera i całego sztabu. Jestem bardzo dumny z tej ekipy, bo z relacji wiem, że walka była niezwykle zacięta i o sukcesie zdecydowały drobne szczegóły oraz nieustępliwość, ambicja i charakter. O większym sukcesie i lepszym „prezencie” dla naszej społeczności z okazji 28. urodzin Akademii Tarnowskiej nie mogliśmy marzyć – mówi Rektor AT, dr hab. Rafał Kurczab, prof. AT.

– Cóż dodać do tak pięknych gratulacji? Wypada mi się do niech przyłączyć i podkreślić, że nie bez kozery jesteśmy nazywani „Uczelnią Mistrzów”. Panowie pokazali wielkie serca do walki, nie mniejszą ambicję i umiejętności godne mistrzów – dodaje prezes AZS AT Tarnów Wojciech Nowak.

KU AZS AT

Bartosz Batko, Paweł Chłopek, Dawid Chudyka, Maciej Grech, Maciej Gwóźdź, Krystian Iwaniec, Damian Klocek, Jakub Kuta, Mikołaj Moskalczyk, Bartosz Paw, Patryk Rolewicz, Kacper Słowik, Mateusz Szewczyk, Jakub Tokarz, Kacper Tuman, Kacper Zając, trener dr Przemysław Markowicz.

Wróć do góry